Sygnały ostrzegawcze
Środa, 20 Maj 2009 20:32
Jak dochodzi do tego, że zdrowa, z pozoru rozsądna, osoba zaczyna brać narkotyki?
Zaczyna się niewinnie: "Spróbuj, od tego jeszcze nikt nie umarł" - namawiają koledzy. "Będziesz się lepiej bawić, wyluzujesz się lub napiszesz klasówkę bez kłopotów" - kuszą. Próbujesz i bardzo szybko znajdujesz się w gronie tych, którzy przeżyli swój pierwszy "odlot". Jeżeli za pierwszym razem nie było zbyt cudownie, powtarzasz eksperyment.
W końcu wiesz już jak czuje się człowiek "nagrzany", zaspokoiłeś ciekawość i stwierdziłeś, że te wszystkie historie o narkotykach są mocno przesadzone.
Mało tego - na wszystkich innych, którzy nie przeszli takiej inicjacji, patrzysz z pewną wyższością. Czujesz się panem samego siebie, kontrolujesz sytuację, nawet nie myślisz o czymś takim jak uzależnienie.Tymczasem - zupełnie niepostrzeżenie - nauczyłeś się, że w chwilach stresowych, przy dużych kłopotach można na chwilę o nich zapomnieć biorąc narkotyk. Lub też inaczej: że dobra zabawa w czasie towarzyskiej imprezy zaczyna się dopiero wtedy, gdy wypijesz trochę więcej alkoholu lub zapalisz marihuanę.
Bardzo szybko pojmujesz to nowe równanie: JA + narkotyk = zapomnienie / dobra zabawa / mniejszy lęk.
W każdej następnej tego typu sytuacji, pierwszą rzeczą, o której pomyślisz będzie narkotyk. Przestaniesz szukać innych, naturalnych rozwiązań.
To, czy będziesz w stanie rozluźnić się, zapomnieć o kłopotach lub zdać pomyślnie egzamin, uzależniasz od paru chemicznych substancji.
Jeżeli narkotyków nie ma, zaczynasz się niepokoić, masz kłopoty ze skupieniem się, z dobrą zabawą i kontaktem z innymi ludźmi. Jesteś uzależniony psychicznie.
Uzależnienie psychiczne to /spróbuj określić je własnymi słowami/
Im dłużej ktoś bierze narkotyki, tym mocniej przyzwyczaja do tego swój organizm. Po pewnym czasie do psychicznej zależności, dołącza się fizyczna. Narkoman potrzebuje swojego "leku" nie tylko po to, aby zmienić swoje samopoczucie, lecz po to, aby normalnie funkcjonować. Jeżeli narkotyku zabraknie, w całym ciele podnosi się alarm. Zaczyna się ból mięśni, przychodzą skurcze, drgawki, wymioty.
Uzależniony organizm "głoduje". Aby znów zacząć funkcjonować, potrzebuje odrobiny heroiny czy innego specyfiku. W tym stadium nałogu narkoman bierze narkotyki nie dlatego, że "chce" lecz dlatego, że "musi".
Nie dostarczają mu one też tylu wrażeń co poprzednio. Stan nieprzytomności przeplatany jest lękiem i agresją. Lękiem o to, że może zabraknąć narkotyku. Agresją do tych, którzy stoją na drodze miedzy narkomanem a narkotykiem.

Sygnały ostrzegawcze
